Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
21 postów 38 komentarzy

Pieniądz demoralizuje

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

O tym co jest złe w pieniądzu i jak tego uniknąć.

 Wśród ludzi utarło się mówić, że pieniądz jest czynnikiem silnie demoralizującym człowieka. Ktoś, kto dał się zawładnąć żądzy posiadania, za pomocą pieniądza może ją łatwo zaspokoić. W dzisiejszym świecie kasa jest potrzebna każdemu, wszędzie i prawie zawsze. Takie państwo na przykład, do prowadzenia wojny potrzebuje trzech niezbędnych towarów: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze więcej pieniędzy. W końcu ten jeden z najpraktyczniejszych wynalazków cywilizacyjnych nie powstał, aby zgubić człowieka. Ma nam ułatwić codzienne funkcjonowanie w społeczeństwie. 

Problem leży jednak w sposobie nabywania kapitału. Ogólnie nikt mi nie zaprzeczy, że ludzie dzielą się na dwa rodzaje- kapitalistów i socjalistów. Kiedy potrzeba im pieniędzy, pierwszy bierze się do ciężkiej pracy i zarabia, drugi natomiast organizuje się w kolektyw, wychodzi na ulicę i rabuje innych zakłócając jednoczenie życie społeczności. W którym przypadku pieniądz gorszy człowieka? Oczywiście jest to przypadek socjalistycznej mordki. Prawda płynie stąd prosta, darowany pieniądz demoralizuje! Tak, mili państwo. Człowiek, który nie okupił każdego zdobytego grosza swoją pracą oraz potem, traci do niego szacunek, uczy się szybkich i łatwych profitów, pragnie ich coraz więcej, więcej, więcej, więcej i jeszcze więcej. Osoba ze zdrowym rozsądkiem zainwestuje w aktywa, biedny przeżre. I tutaj wychodzi kolejna prawda. Ile komuś nie damy to ten ktoś zawsze będzie narzekać i prosić o więcej. Taka przysłowiowa ryba zamiast wędki dla biedaka. Nasuwa mi się także przykład młodych, nieokrzesanych ogierów, którzy świeżo po odebraniu prawa jazdy katują ojcowskie motory o pojemności ledwo ponad półtora litra, paląc tzw. "kapcia". Ceny opon każdy zna, tylko nie każdy chce i ma za co je kupić. Tata jednak pracuje i kupi. Typowe myślenie dziecka. Czy nie widzimy już jakichś podobieństw?

 Każda osoba, która w życiu dorobiła się swoim wysiłkiem przyzwoitego majątku śmiało potwierdzi, że szczęście dawała mu sama droga do "pierwszego miliona" a nie jego osiągnięcie. Jest to normalna kolej rzeczy. Tak samo cieszy się kulturysta, który wylewa litry potu podczas treningu, ale widzi, że z każdym miesiącem jest większy i silniejszy. Wielu milionerów w swoich początkach pracowało ciężko za darmo, aż wreszcie znalazło swoją okazję. Także osoby na szczytach, nie parweniusze, potwierdzą, że pieniądz jest miłym dodatkiem do ich zawodu. Praca uszlachetnia i tych ludzi można nazwać człowiekami, a nie złodziejami. Tylko w tym przypadku przeważnie zawsze działa zjawisko nazwane utylitaryzmem. Choć obranie tego za główny cel powinno wzbudzać w człowieku obrzydzenie, to jednak jako efekt dodatkowy jest pozytywny. Taki przedsiębiorca-kapitalista organizuje za skrupulatnie zgromadzony kapitał własną fabrykę, w której pracę znajdą ludzie, być może nawet głodujący. Chcąc mieć jak najwięcej młodych kapitalistów, nie powinniśmy zabijać ich przedsiębiorczości. Różne dotacje i dopłaty rozleniwiają beneficjenta, a sama gospodarka jest zaburzana. To samo można odnieść do zdolnych uczniów, którym daje się stypendia. Dawniej jak żak nie miał na czesne, udzielał korepetycji, ucząc się przy tym nowych rzeczy(i zawodu nauczyciela po części), synom bogatych ludzi i nie marnował swojego cennego czasu na zabawy, alkohol albo leżenie pępkiem do góry.

W połączeniu ze słowami kapitalista, kapitalizm, podświadomie kojarzymy słowo WYZYSK. Już  nie pierwszy raz piszę co powinniśmy rozumieć przez to słowo, jednak nie omieszkam przypomnieć tego znowu. Nie bójmy się tego słowa! Otóż wyzysk jest to maksymalne oraz efektywne wykorzystanie czasu przeznaczonego na daną pracę. Wyzyskiem nie jest kapitalista z batem nad głową, który tłucze i sponiewiera swojego wykończonego pracownika. W takich kategoriach myśleli ludzie sowieccy o krajach Zachodu karmieni stalinowską propagandą. To jest jednak dopiero awers monety, którą tutaj opisujemy, jednak rewers tak samo wymaga mocnego akcentu. Ludzie często przeceniają swój wysiłek. Jak ? Otóż żądają za swoją pracę, niekiedy bardzo ciężką z czego zdaję sobie sprawę i szanuje ich za to, ale dość łatwą pracę. Łatwą to znaczy taką, którą wykonać są w stanie miliony innych ludzi w ich wieku. Wiadomo jest, że kiedy mamy do zrobienia dwie usługi, obie na identycznym poziomie trudności, obie tak samo skomplikowane, z tą jedną różnicą, że pierwszą wykona każdy człowiek, a drugą tylko 3 osoby na świecie, to pracodawca nie uhonoruje ich tak samo. Prawda może bolesna, ale powinna dać do zrozumienia wielu szczekaczom, zwłaszcza związkowym. Można z tego wyciągnąć wniosek i szkolić się w różnych zawodach! Taka dywersyfikacja umiejętności to świetne zabezpieczenie. Nie zapominajmy, że w ludzkim żywocie liczą się umiejętności, a nie dyplomy. Uczmy się wszędzie i wszystkiego co wartościowe i przydatne. Bóg jeden wie, kiedy to się nam zwróci. Być może praca, którą wykonywaliśmy za małolata nieodpłatnie, będzie jedną z setek dróg do bogactwa, których nie dostrzegamy wokół nas każdego dnia.

Więcej tekstów i komentarzy politycznych na junta.pl

KOMENTARZE

  • VIRGIN ...
    Przykładem człowieka, który od dziecka miał zdolności kreacji biznesowej jest Richard Branson (oczywiście, według Nikandera to żydłak, lichwiarz i żyd ...).
  • @autor
    >W końcu ten jeden z najpraktyczniejszych wynalazków cywilizacyjnych nie powstał, aby zgubić człowieka. Ma nam ułatwić codzienne funkcjonowanie w społeczeństwie

    Zgoda. Pieniądz służy społeczeństwu i jest jego własnością, a nie własnością prywatną.

    >Ogólnie nikt mi nie zaprzeczy, że ludzie dzielą się na dwa rodzaje- kapitalistów i socjalistów. Kiedy potrzeba im pieniędzy, pierwszy bierze się do ciężkiej pracy i zarabia, drugi natomiast organizuje się w kolektyw, wychodzi na ulicę i rabuje innych zakłócając jednoczenie życie społeczności.

    Kompletna bzdura. Kapitalista to cwaniak, który wykorzystuje społeczeńswo i dobra do niego należące, takie jak pieniądz, by zaspokajać swoje egoistyczne ego. Socjalista, to człowiek, który dostrzega potrzeby swoje, ale także całej społeczności i dba o zaspokajanie zarówno jednych jak i drugich.

    >Prawda płynie stąd prosta, darowany pieniądz demoralizuje!

    Demoralizuje pieniądz zdobyty nieuczciwie. Czy pracownika demozalizuje otrzymana premia? Nie jest demoralizujące otrzymywanie dóbr, które wynikają z przynależności do społeczeństwa. Czy darmowe świeże powietrze również demoralizuje?

    >Człowiek, który nie okupił każdego zdobytego grosza swoją pracą oraz potem, traci do niego szacunek

    Pieniądz nie zasługuje na szacunek. Środka wymiany powinno być tyle, ile jest potrzebne. Szacunek powinna budzić wykonywana praca.

    >Ile komuś nie damy to ten ktoś zawsze będzie narzekać i prosić o więcej.

    Wcale nie. Człowiek je, gdy jest głodny. Gdy jest syty i woła jeść, jest raczej chory, ale to nie jest normą.

    >Każda osoba, która w życiu dorobiła się swoim wysiłkiem przyzwoitego majątku śmiało potwierdzi, że szczęście dawała mu sama droga do "pierwszego miliona" a nie jego osiągnięcie.

    Zgoda, bo to praca daje szczęście. Majątek nie ma z tym nic wspólnego.

    >Taki przedsiębiorca-kapitalista organizuje za skrupulatnie zgromadzony kapitał własną fabrykę, w której pracę znajdą ludzie, być może nawet głodujący.

    Taki kapitalista odnajduje w sobie ostatecznie cechy socjalisty. Chce coś zrobić dla innych. Okazuje się, że nawet w kapitaliźmie jest to możliwe.
  • @ssak 09:03:30
    "Kompletna bzdura. Kapitalista to cwaniak, który wykorzystuje społeczeńswo i dobra do niego należące, takie jak pieniądz, by zaspokajać swoje egoistyczne ego. "

    To co Pan powie o związkowcach, z którymi zaczęło wojować PO? Przecież oni "dostrzegają potrzeby swoje, ale także całej społeczności i dbają o zaspokajanie zarówno jednych jak i drugich"...
    Problem w tym, że ego najlepiej leczy egoistyczna potrzeba nazwana pięknie altruizmem. Tylko, aby dawać trzeba mieć.

    "Demoralizuje pieniądz zdobyty nieuczciwie. Czy pracownika demozalizuje otrzymana premia? Nie jest demoralizujące otrzymywanie dóbr, które wynikają z przynależności do społeczeństwa. Czy darmowe świeże powietrze również demoralizuje?"

    Premia w normalnym zakładzie pracy(nie państwowym) nie jest za nic, tylko za dobrą i konsekwentną pracę, więc nie rozumiem Pana. Także powietrze nie jest pieniądzem, o którym rozpisuje się w tekście. Mówię tutaj o normalnym modelu kapitalisty działającego na wolnym rynku, a nie o socjal-kapitaliście, który nie ma innej drogi do bogactwa jak geszefty i grabieże innych. Kapitalizm kompradorski przysłonił wielu ludziom horyzonty w tej kwestii.

    "Wcale nie. Człowiek je, gdy jest głodny. Gdy jest syty i woła jeść, jest raczej chory, ale to nie jest normą."

    Tak, tylko co jak zgłodnieje znowu? Raz zje i będzie syty do końca? Nie wydaje mi się.

    "Taki kapitalista odnajduje w sobie ostatecznie cechy socjalisty. Chce coś zrobić dla innych. Okazuje się, że nawet w kapitalizmie jest to możliwe."

    To jest właśnie ta egoistyczna potrzeba zwana altruizmem. Nie bez powodu ludzie, którzy uważają się za altruistów, są w rzeczywistości największymi egoistami.
  • @Bartekolo 10:19:46
    >To co Pan powie o związkowcach, z którymi zaczęło wojować PO? Przecież oni "dostrzegają potrzeby swoje, ale także całej społeczności i dbają o zaspokajanie zarówno jednych jak i drugich"...

    Słusznie Pan zastosował cudzysłów. Czym innym jest zaspokajanie potrzeb, a czym innym granie na tych potrzebach dla własnej korzyści.

    Związki nie powinny istnieć, bo ich rolę powinno pełnić państwo.

    >Tylko, aby dawać trzeba mieć.

    Złe podejście. Dawać to można psu kość. Chodzi o to, żeby wspólnie stworzyć warunki do powstawania wspólnego dobrobytu.

    >Także powietrze nie jest pieniądzem, o którym rozpisuje się w tekście.

    Pieniądz dla gospodarki jest tym samym co powietrze dla życia. Powietrze nie jest towarem i pieniądz też nie powinien nim być. Powietrze nie demoralizuje i pieniądz też nie powinien. Gdyby powietrza brakowało, to ludzie by się o nie zabijali. Obecnie brakuje pieniędzy, ale ten brak zosłał celowo zaprogramowany. Cała tajemnica demoralizującego pieniądza
  • @ssak 10:56:10
    Jesteś człowiekiem sowieckim. Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale dyrdymały o których piszesz (sprawiedliwość społeczna i pieniądze własnością społeczeństwa), to ideologia z piekła rodem. Wymyślili ją dewianci a pielęgnowali i rozwijali ludobójcy (Stalin, Trocki)...

    Przez setki lat nie było tej chorej ideologi i było dobrze - czyli normalnie. Nie było emerytur a jednak ludzie sobie radzili - bo mieli dzieci, a teraz ludzie mają jedno maksymalnie dwoje dzieci, a często nie decydują się w ogóle, bo po co skoro będę miał emeryturę.

    Ten neosocjalizm który mamy od 20 lat, to kontynuacja diabolicznego projektu mająca za zadanie zdeprawować ludność. Niby wolność, ale jednak zamordyzm podatkowy i coraz to szersza regulacja wszystkiego...

    A jako, że jesteśmy krajem dotkiętym bardzo mocno przez tą zarazę - jest wielu podobnych durni do Ciebie, którym podoba się ta ideologia z piekła rodem. Bo za komuny była praca... I czy się stoi czy się leży....

    Prawdopodobnie jesteś już po czterdziestce. Na szczęście młode pokolenie nie jest skażone tym wirusem tak masowo jak starsze i za 50 lat może się coś zmieni w tym chorym państwie...

    I nie będę do Ciebie mówił na Pan, bo jesteś anonimowy, a jeśli jesteś anonimowy w internecie, to znaczy że jesteś na równi z wszystkimi użytkownikami internetu.

    Socjalizm zabija...
    Socjalizm ogłupia...
    Socjalizm deprawuje...

    Pozdrawiam
  • @noman 11:58:01
    >I nie będę do Ciebie mówił na Pan, bo jesteś anonimowy

    Nigdzie tego nie wymagałem.

    >Jesteś człowiekiem sowieckim. Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale dyrdymały o których piszesz (sprawiedliwość społeczna i pieniądze własnością społeczeństwa), to ideologia z piekła rodem.

    Jestem Polakiem i zdaję sobie z tego sprawę. Obecnie pieniądze są własnością prywatną zachodnich bangsterów, a my jesteśmy ich niewolnikami. Czyli jesteśmy w niebie:)

    Może się zdziwisz, ale to o czym piszę jest właśnie lekarstwem na neosocjalizm, który mi zarzucasz. W istocie ten neosocjalizm jest jedynie przykrywką dla oligarchizmu, czyli kompletnego zniewolenia.
  • @Autor
    Najbardziej demoralizują: system wychowania, złe wzorce, propagowanie dewiacji oraz brak fundamentalnych zasad.
    Pieniądz to jest tylko margines w tym procesie totalnej demoralizacji.

    Pozdrawiam.
  • @autor
    //Ogólnie nikt mi nie zaprzeczy, że ludzie dzielą się na dwa rodzaje- kapitalistów i socjalistów.//

    Ja zaprzeczę.

    Są dwa ustroje rządzenia, dobry i zły.
    Dobry to ten oparty na realizmie katolickim.
  • @ssak 10:56:10
    Nie rozumiem teraz co Pan ma na myśli mówiąc zaspokajanie potrzeb? Co należy zrobić, aby takowe spełnić? Człowiek nie może dostać czegoś za nic, od dawna ludzie pracowali.

    Co do warunków budowania wspólnego dobrobytu to takowe stwarza wolny rynek i kapitalizm właśnie! Tylko od człowieka zależy czy w tym wolnym rynku weźmie się ostro do pracy, czy będzie żebrał jak ten socjalista powołując się na moralność etc. Kapitalista daje warunki poprzez stwarzanie produkcji dóbr, w których uczestniczą ludzie oraz z których będą korzystać wszyscy konsumenci. Czy to nie o to chodzi?

    "Pieniądz dla gospodarki jest tym samym co powietrze dla życia. Powietrze nie jest towarem i pieniądz też nie powinien nim być."

    Pieniądz dla gospodarki tak naprawdę jest niczym, bowiem gospodarka mogłaby się opierać na zasadzie barteru. Pan chyba źle zrozumiał ostatnie zdanie w pierwszym akapicie. Pieniądz należy do tego, kto go zarobił, bo za nim stoi praca, która została wykonana na jego zdobycie. Ja nie mam prawa do pańskich pieniędzy, ani Pan do moich.
  • @AdNovum 12:28:55
    Tak, ale ja zająłem się akurat tym przypadkiem.

    Pozdrawiam
  • @circonstance 12:33:34
    A w czym jedno przeszkadza drugiemu?
  • @Bartekolo 12:44:22
    >Pieniądz dla gospodarki tak naprawdę jest niczym, bowiem gospodarka mogłaby się opierać na zasadzie barteru.

    Obawiam się, że byłaby to mizerna gospodarka

    >Pieniądz należy do tego, kto go zarobił, bo za nim stoi praca, która została wykonana na jego zdobycie.

    Pieniądz jest jak żeton w kasynie. Pomaga w grze, ale nie jest własnością gracza. Jest własnością kasyna.

    >Co do warunków budowania wspólnego dobrobytu to takowe stwarza wolny rynek i kapitalizm właśnie!

    Wolny rynek nie istnieje, bo nie może istnieć, a kapitalizm polega na niewolnictwie i wyzysku. To nie o takie warunki mi chodzi.
  • @ssak 13:45:26
    "Obawiam się, że byłaby to mizerna gospodarka"

    Oczywiście, dlatego napisałem, że pieniądz wymyślono, aby ułatwić nasze życie.

    "Pieniądz jest jak żeton w kasynie. Pomaga w grze, ale nie jest własnością gracza. Jest własnością kasyna."

    Chyba przerost treści nad formą. Żeton może i należy do kasyna, ale ekwiwalent w gotówce, którą wygrałem należy do mnie. Dawniej, kiedy obowiązywał jeszcze parytet złota, banknocik mogłeś wymienić na kruszec, którego właścicielem byłeś ty. Więc dlaczego ma on nie należeć ciebie?
  • @Bartekolo 15:09:50
    >Chyba przerost treści nad formą. Żeton może i należy do kasyna, ale ekwiwalent w gotówce, którą wygrałem należy do mnie.

    No nie. Wypłatę dostajemy w złotówkach. Ekwiwalent w postaci pomidorów to nie to samo. Gdyby tak było, to pieniądz byłby niepotrzebny. Nie demoralizowałby społeczeństwa:)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY